Naszą witrynę przegląda teraz 13 gości 
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj141
mod_vvisit_counterWczoraj375
mod_vvisit_counterTen tydzień771
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2686
mod_vvisit_counterTen miesiąc5647
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc11276
mod_vvisit_counterWszystkie1842531
Home

Źródło: Nowiny Gliwickie. www.nowiny.gliwice.pl
Autor: Andrzej Sługocki

Komentarze   

 
+6 #39 Oskar 2013-04-12 15:27
Czy wszyscy za wszelką cenę chcą udowodnić , że pracę ma się tylko po znajomościach? Popieram działania Burmistrza Zarzyckiego , w końcu nie tylko ON ma pracę w GUMITEXIE , ale jeszcze kilkunastu mieszkańców Gminy. A na gospodarstwo drugiego Pana (umorzenia ) możecie sobie popatrzeć i wziąć wzór .Nie chodzi i nie narzeka że nie ma pracy. A to co robi robi perfekcyjnie.
Inni jednak w swojej branży nie są tak dokładni.
To jest oczywiście moje zdanie.
 
 
+9 #38 bela 2013-04-11 20:49
Jak widać niektórych boli to że się pracuje , lepiej nie robić nic ......albo stwarza ć pozory ,że coś się robi
 
 
+24 #37 Wujek 2013-04-07 10:03
Piter, to że ktoś pracuje w zakładzie, który kiedyś uratował to nic złego, każdy honorowy szef zatrudnił by taką osobę...
Nie jest sztuką odwrócić się od potrzebującego, ale sztuką jest odważnie pokazać się jako człowiek z "ludzkimi zasadami".
Burmistrz zasłużył się do tego aby zakład działał do dziś i płacił podatki, więc prymitywnym jest nie dostrzeganie strategii gospodarczej.
 
 
-18 #36 Piter 2013-04-06 08:05
Patrzymynawas – bardziej od tematu atmosfery w UM zwracają moją uwagę w artykule pierwsze jego słowa, niby mało ważne: „W Toszku drą koty”. Staram się patrzeć na to co się dzieje w mojej gminie z pewnym dystansem. I przeraża mnie to, w jaki sposób wydarzenia u nas są postrzegane na zewnątrz: mała biedna gmina, w której nic się nie dzieje (czasem coś na zamku) nie ma porywających pomysłów na rozwój więc zajmuje się sama sobą: władza tępi opozycję, opozycja walczy z władzą, echa tych sporów rozchodzą się coraz szerzej, a gmina tylko na tym traci… Jeśli ktokolwiek chciałby cokolwiek zainwestować w Toszku, to ma pełne prawo obawiać się, że zostanie uwikłany w jakieś lokalne wojenki więc raczej sobie odpuści.

Publiczna prezentacja przez burmistrza zarzutów pod adresem p. F. jest wyłącznie elementem rzetelnego rzemiosła dziennikarskieg o. Skoro p. F wypowiada się krytycznie o UM, to dziennikarz musiał dać okazję burmistrzowi na odniesienie się do jej słów, inaczej jego naczelny nie puściłby tekstu. Chyba nikt sobie nie wyobraża, że jeśli pójdzie z czymś do poważnych mediów to dana gazeta spisze jego jednostronną relację i opublikuje jako prawdę objawioną…? Dlatego bardzo mi się podoba ten artykuł, jest rzetelnie napisany. Nie zgadzam się, że to dialogi rodem z „kaczki” tylko solidna dziennikarska robota! Poza tym artykuł jest nie tylko solidny ale okazał się też potrzebny – uruchomił dyskusję, a każdy z użytkowników forum widział statystyki odwiedzin w ostatnich dniach – imponujące!

Masz rację Patrzymynawas – gdyby Zarzycki nie podjął decyzji o tamtym umorzeniu Kupczyk mógłby dzisiaj krytykować go za doprowadzenie do upadłości tego zakładu. W tej sprawie – poza samym umorzeniem i jego stroną formalną – jest jednak jeszcze inny kontekst, który dostrzegają niektórzy mieszkańcy i który to wątek wizerunkowo obciąża Zarzyckiego (samo to słowo „obciąża” wydaje mi się nie do końca udane ale inne mi się nie nasuwa) i kładzie się cieniem na sprawie umorzeń, bo rodzi podejrzenia o możliwy konflikt interesów. Nazwałbym ten wątek „casusem Gerharda Schroedera”, choć nazwa też nie jest do końca adekwatna, bo pan kanclerz podpisał umowę na budowę kontrowersyjneg o gazociągu w ostatnich tygodnia urzędowania, a pan burmistrz dokonał umorzeń całe lata przed końcem kadencji. Natomiast to co ich łączy to fakt, że obydwaj panowie znaleźli potem zatrudnienie w firmach, wobec których podejmowali decyzje jako decydenci.
 
 
+20 #35 Boss 2013-04-06 00:01
Zdrowy rozsądek - a gdzież on zaginął?????
Bo na pewno nie wśród złośliwości , donosów i przysłowiowej "złej krwi" , ale my pamiętajmy żeby zawsze wybrać dobrego przyjaciela....
 
 
+17 #34 patrzymynawas 2013-04-05 23:49
Pewnie masz rację Paula. Ja nie znam ustaw, ale myślę, że mój "chłopski rozum" nie całkiem, mnie zawodzi, a czasami w tych bardzo skomplikowanych , ale czasami nic nie mówiących, dyskusjach, zapominamy, że cos takiego jak zdrowy rozsądek też jeszcze istnieje. ;-I
 
 
+18 #33 Paula 2013-04-05 23:36
Panowie, z całym szacunkiem dla Waszej dyskusji o ulgach w podatkach-Jak widać największą wiedzę w temacie ma KTOŚ-Burmistrz w ramach pomocy publicznej może umorzyć podatek , z uwzględnieniem żądania strony - tzn. jeżeli strona wnosi o ulgę w podatku na zachowanie lub stworzenie miejsc pracy. Domniemam( nie ma tego w BIPIE) że ulga dla GUMITEXU była rozłożona w latach , czyli mogła być poparta argumentem zachowania ( lub stworzenia)miej sc pracy i jest to ustawowo zgodne. Ulga zawsze toczy roku podatkowego i nie dotyczy lat następnych.
I taka mała moja dygresja - Urząd czy Piekarnia - WSZYSTKICH dotyczy KODEKS PRACY.
Udanego weekendu :-)
 
 
+22 #32 patrzymynawas 2013-04-05 22:59
Piter na sam początek:
nie uważam, że w rodzinnych piekarniach wszyscy klepią się po ramionach i ściskają!!!
Dlaczego w UM powinna panować przyjemna, rodzinna atmosfera?

Ludzie pracujący w urzędach są, że tak powiem, skazani na tworzenie dobrej i przyjacielskiej atmosfery, ponieważ ciągle mają styczność z osobami z zewnątrz. Zła atmosfera czy strach są dla nas natychmiast zauważalne i nie są korzystne ani dla kliejenta ani dla firmy. ( zob. neutrony lustrzane, empatia). Teamwork zapewnia optymalną wydajność oraz konstruktywną inspirację w atmosferze wzajemnego zaufania , ale nie w strachu! Dobry szef szuka, wspólnie ze swoim zespołem, przyczyny popełnionego błędu, by w przyszłości takowych uniknąć, ale na pewno nie kozła ofiarnego!!! Publiko wanie przyczyn, przebiegu albo efektów to po prostu zwykłe, ordynarne chamstwo.

Dlatego nie mogę się z Tobą zgodzić, że popełnione wtedy błędy, to wina "rodzinnej atmosfery". To jest dla mnie, z całym szacunkiem
dla Ciebie, tani populizm na korzyść Kupczyka.

Nie o tym jednak chciałem, (choć chętnie bym to kontynuowal) ale zapytałbym, czy taka atmosfera, jaka panuje w UM teraz, jest według Ciebie właściwa albo produktywna?
Doskonale i bardzo dokładnie opisałeś nam wady i..., wady umorzeń podatkowych. Merytorycznie są te definicje oczywiście krystalicznie czyste, ale nasuwa mi się tu natychmiast pytanie: co mają one wspólnego z dyskutowanym tu tematem Gumitexu czy P. Kiełbasy??? Te podatki zostały już umorzone i chodzi jedynie o to, czy słusznie albo nie.

Załóżmy, że p. Zarzycki by wtedy się nie zgodził na te ulgi; mielibyśmy prawdopodobnie jedną ruinę na terenie gminy więcej, a obecny burmistrz krytykowałby dzisiaj dzielnie nieudolność swojego poprzednika, "przecież kupiec na ten obiekt był "itd. itd.. Czy Ty sam nie krytykowałbyś dziś takiego stanu rzeczy?!

Przede wszystkim, nie było by tamtejszych ulg, ale też dzisiejszych PODATKÓW!!!

Jeżeli chodzi o Panią F. Też oczywiście nie znam dokumentów. Nie zmienia to jednak faktu, że te zarzuty Kupczyka na łamach "Nowin" były bardzo prymitywnym krokiem, powiedziałbym, na poziomie dyskusji w "Zlotej Kaczce" 30 l. temu. Jeżeli jednak Kupczyk nie powiedział tam prawdy (i nie tylko wtedy), to jest to pomówienie, i to dosyć poważne.

A tak na marginesie, jak już pisałem, w tym artykule Kupczyk pokazał pewne zarysy swojego charakteru, czego jednak nie pokazał, jest: jakakolwiek klasa. To także go dyskfalifikuje!!!
P.s. Nie ma to nic, mam nadzieję, wspolnego z- jak to określiles: "paskudną specyfiką wypowiedzi na tym forum"
 
 
-15 #31 Piter 2013-04-05 09:52
Ktoś – nie wiem, czy zawarcie takiej umowy (#27) z beneficjentem umorzenia jest możliwe. Umorzenie podatku to nie dotacja celowa, którą musisz bezwzględnie przeznaczyć na określony cel. Raczej nie ma możliwości prawnych do takiego „przymuszenia” jak proponujesz. Gdyby przedsiębiorca zdecydował się coś takiego podpisać to miałoby to charakter wyłącznie szlachetnych intencji. Podoba mi się Twój pomysł, bo mimo że jest idealistyczny, pokazuje taki rodzaj poczucia odpowiedzialnoś ci za wspólne dobro, który jest mi osobiście bliski.

Max – niezły ubaw patrzeć jak z finezją próbujesz jednocześnie wyrazić, że dokonano starannego policzenia majątku gminy ale burmistrz (który to zlecił i nadzorował) jest zły. To jest niestety paskudna specyfika wypowiedzi na tym forum, że nawet jak się podejmuje jakiś temat konkretny, techniczny – tutaj wręcz księgowy, to zawsze konkluzja musi być taka sama – że Kupczyk jest złym burmistrzem. Ale chyba rozumiem i nawet szanuję tutejsze zwyczaje.
 
 
+15 #30 Ktoś 2013-04-04 21:06
Chciałbym aby nagle okazało się, że moje mieszkanie np. w związku z tym, że mieszkał w nim ktoś sławny jest powiedzmy 40 % droższe :)
Chyba każdy by chciał, mimo że wzrost wartości byłby czysto wirtualny a nie gotówkowy.
 
FAZA KSIĘŻYCA