Naszą witrynę przegląda teraz 53 gości 
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj26
mod_vvisit_counterWczoraj350
mod_vvisit_counterTen tydzień26
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2883
mod_vvisit_counterTen miesiąc7199
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc11276
mod_vvisit_counterWszystkie1844083
Home

Przez ponad dwa lata starałem się  zachować dystans do tego co się dzieje w Naszej Gminie. Pomimo różnorakich słownych zaczepek i innych działań skierowanych w kierunku mojej osoby i osób, które wraz ze mną tworzyły przez lata dobry wizerunek Gminy Toszek udawałem, że nic się nie dzieje.Demokracja ma swoje prawa więc przyjmując     z pokorą wynik wyborów mówiłem sobie, że nie można przeszkadzać ludziom, którzy zostali wybrani, którzy pokażą coś bardzo dobrego i którzy będą dążyć do znaczącego rozwoju Gminy.Ale to nie jest prawda.

Obecna ekipa z burmistrzem Kupczykiem zamiast wykorzystać z pożytkiem zwycięstwo wyborcze i kroczyć z dumnie podniesionym czołem  skupiła się na robieniu “porządku”  tym co po mnie i moim zespole pozostało.
Przecież nie trzeba daleko szukać i wystarczy sięgnąć pamięcią troszkę wstecz.

Po pierwsze – sprawy osobowe, które dla mnie zawsze były najważniejsze.
Przykład Pana Podbrożnego jest tu najbardziej wymowny do tego co sobą reprezentuje
ekipa burmistrza Kupczyka. Nie ważne są kompetencje i doświadczenie – ważne jest
żeby w gronie najbliższych osób władzy nie było ludzi, którzy ze mną budowali
samorządność w Gminie Toszek.
A ta budowa nie była łatwa i przyjemna – jak się może niektórym wydawać.
Przecież wspólnie z mieszkańcami zaczynaliśmy prawie od zera i naprawdę mamy się
czym pochwalić.Że tylko wspomnę :
-   modernizacja wszystkich szkół
-   reforma oświaty
-   budowa nowej stacji uzdatniania wody dla Toszka i modernizacja ujęć na sołectwach
-   budowa nowej oczyszczalni ścieków w Toszku
-   modernizacja toszeckiego rynku – za którą gmina – a nie ja – otrzymała pierwsze
miejsce w konkursie organizowanym przez Marszałka Województwa Śląskiego
-   nowelizacja całego planu zagospodarowania przestrzennego
-   uruchomienie stacji Caritas w Toszku służacej mieszkańcom będącym w potrzebie
-   komercjalizacja Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Toszku -
który przynosi gminie co roku dywidendę w wysokości – ostatnie lata – paruset
tysięcy złotych.
I w zasadzie można by tak jeszcze wyliczać ale przecież nie o to mi chodzi.
Chodzi mi natomiast o to, że obecne władze dostały w “spadku” konkretny,
dobrze funkcjonujący organizm, którego z mojego punktu widzenia nie potrafią wykorzystać, markując jakieś działania ale bardziej robiąc destrukcję niż budując zgodę
i więź między mieszkańcami. A że nie rzucam słów na wiatr to przedstawię tylko przykład związany z przyszłą realizacją budowy wiatraków na terenie naszej gminy.Jak
bardzo ludzie są podzieleni można było zobaczyć na zebraniach w Sarnowie i Paczynie.
Zabrakło władzy w tym całym procesie profesjonalizmu i można by rzec, że “zostało to puszczone na żywioł” bez żadnego merytorycznego przygotowania.
Kolejną sprwą, która w zasadzie sprowokowała mnie do tych paru słów to prowadzenie procesu budowy kanalizacji i przekłamań, które pod moim kierunkiem zaczęły się sypać
już całkiem oficjalnie i w bardzo niewybrednej formie.
Nagle i niespodziewanie okazało się, że urząd w Toszku nie potrafi odnaleźć będących w ich posiadaniu dokumentów ale potrafi i to bardzo dobrze szkalować ludzi zarzucając mi działania w tak zwanym jak to określili “zaciszu gabinetów”.
Te akurat zarzuty jesteście Państwo w stanie sami zweryfikować opierając się na protokołach dostępnych na stronie bip urzędu.Załączam przy okazji moje pismo do radnych i burmistrza z prośbą o wyjaśnienie paru użytych tam sformułowań złożone przeze mnie na sesji w dniu 30.01.2013r. :



Jacek Zarzycki                                                                  Toszek 30.01.2013r.
ul.Wiejska 67
44-180 Sarnów
Przewodniczący
Rady Miejskiej
w Toszku
Panie Przewodniczący,Panie i Panowie Radni,
chciałem się z Państwem podzielić pewnymi moimi przemyśleniami po przeczytaniu
i przeanalizowaniu protokołu nr 20/2012 z posiedzenia komisji rewizyjnej odbytej
w dniu 27 listopada 2012r. Tematem posiedzenia była realizacja inwestycji pod nazwą budowa kanalizacji Sarnów – Oracze oraz budowa wodociągu Toszek – Sarnów.
Może na początku zacytuję pewne fragmenty tego protokołu / całość dostępna
na bip-e urzędu miejskiego /

1.z-ca burmistrza podkreśliła, że wybór projektanta nie odbył się w drodze rozpoznania,
tylko było wskazanie.
2.z-ca burmistrza poinformowała, że na spotkaniu z mieszkańcami pani Ferdynandzka
nie wstała i nie powiedziała, że tak kazał pan Zarzycki.
3.pan Kocur stwierdził, że wszystkie uzgodnienia/dotyczące projektu/ zapadały
w zaciszu gabinetu.
4.z-ca burmistrza zasugerowała, że być może chodziło o termin ubiegania się
o środki na dofinansowanie – nie wiadomo – kto w innej sytuacji załatwiałby
wszystko w zaciszu gabinetu.
5.w podsumowaniu dyskusji pan Kocur stwierdził, że to wszystko jest nieracjonalne -
trudno powiedzieć o co w tym wszystkim chodziło.

A teraz meritum – te wszystkie wypowiedzi odnoszą się do tematu wyboru formy
postępowania o udzielenie zamówienia związanego z wyborem projektanta.
Dziwię się tym sformułowaniom, które bezpośrednio mi zarzucają jakieś niedociągnięcia,
stwarzają jakąś otoczkę niejasności, która zawitała w zacisze gabinetu, który przez trzy kadencje miałem przyjemność zajmować i chyba z niezłym rezultatem różnych
zadań wykonanych dla wszystkich mieszkańców naszej gminy.
Zarzuca się mi postępowanie, o którym ponoć nikt nie wiedział, a wszyscy zostali postawieni pod przysłowiową ścianą po dokonaniu przeze mnie wyboru.

A teraz fragment innego protokołu, tym razem urzędu kontroli skarbowej przeprowadzonego w miesiącu kwietniu 2012r., a więc znacząco wcześniej niż
posiedzenie komisji rewizyjnej, a dotyczącego tego samego zadania inwestycyjnego
i co dla mnie jest, że użyję sformułowania “conajmniej dziwne” podpisanego przez burmistrza Toszka oraz panią Ferdynandzką :

1.strona 18 podtytuł - postępowanie nr.1 “ wykonanie projektu sieci wodociągowej oraz wykonanie projektu sieci zbiorczej kanalizacji sanitarnej na odcinku Sarnów – Toszek
oraz Oracze.
2.wartość zamówienia ustaliła pani Barbara Ferdynandzka na podstawie rozporządzenia
Ministra Infrastruktury … na ogólną wartość 60.750,00 zł.co przeliczając na ówczesną
wartość euro dawało kwotę 13,847,73 euro.
3.w celu uzyskania oferty cenowej przeprowadzono rozmowy z kilkoma firmami
zajmującymi się projektowaniem sieci – tu w protokole następuje wyliczanka 6 firm.
4.w wyniku powyższych rozmów zebrano następujące oferty – tu w protokole następuje
wyliczanka 4 firm, które złożyły oferty.
5.ponieważ kryterium wyboru oferty było złożenie najkorzystniejszej oferty – najniższa
cena na wykonanie zamawianej usługi - dlatego wybrano ofertę przedstawioną przez
Usługi Techniczne Jarosław Szymczak.
6.z przeprowadzonego postępowania w dniu 27 lipca 2007r.został sporządzony protokół
z podstawowych czynności w postępowaniu dotyczącym “ rozpoznania cenowego”
zgodnie z prawem o zamówieniach publicznych - odpowiedź dla z-cy burmistrza,
że nie było to wskazanie lecz rozpoznanie cenowe

A teraz mam pytanie do burmistrza – bo to w końcu burmistrz odpowiada za całokształ
działan związanych z pracą urzędu :

1.dlaczego nie zostały przedstawione dokumenty będące w posiadaniu urzędu,
a mówiące o całościowym i zgodnym z prawem wyborze oferenta co z kolei skutkowało
jakimiś dziwnymi podejrzeniami skierowanymi w kierunku mojej osoby - które były
przedstawione w cytowanych przeze mnie wypowiedziach - z-cy burmistrza
i przewodniczącego komisji rewizyjnej.( jak na przełomie paru miesięcy mogły
zostać przedstawione inne dane czy wręcz zatajone )
2.czy burmistrz uważa, że ten błąd należy jak najprędzej naprawić i zwrócić się
do rady miejskiej z nowymi faktami, które są przecież publicznie dostępne ?
3.czy w kierunku pracowników urzędu – łącznie z z-cą burmistrza – którzy przedstawiają
niepełne i kłamliwe dane dotyczące realizacji inwestycji nie powinny  być   
wystosowane przynajmniej pouczenia o procedurach jakie powinny panować 
w urzędzie, który jest przez Państaw przedstawiany jako transparentny
i przyjazny swoim obywatelom – czy tylko “swoim” ?

I  pytania do radnych :

1.szczególnie z komisji rewizyjnej : czy ogłaszając “wyroki”
nie należałoby przynajmniej zapoznać się z dokumentami, które są np. na bip-e?
2.czy pan Kocur po tych wyjaśnieniach wycofa się ze swojego sformułowania, że    
“wszystkie uzgodnienia zapadały w zaciszu gabinetu”?
3.co oznacza enigmatyczne stwierdzenie w pkt.7, że ktoś nie dopełnił obowiązków?

Szanowni Państwo,
na koniec taka moja uwaga :
czy brak podstawowych informacji i znajomości prawa przez część radnych oraz zatajanie faktów przez burmistrza może skutkować przysłowiowym“polowaniem na czarownice”.  Czy tak ma wyglądać dalsza budowa demokracji i samorządności w Gminie Toszek ?
Z poważaniem
Jacek Zarzycki


Co prawda po miesiącu otrzymałem odpowiedź od przewodniczącego Kokoszki ( skan poniżej ) ale chyba moja inteligencja jest za niska żeby ją zrozumieć bo jeżeli reprezentuje on wszystkich radnych – w tym tych z komisji rewizyjnej – to nie znalazłem w niej odpowiedzi na moje przecież proste pytania.
Natomiast pytania do burmistrza Kupczyka do dnia dzisiejszego nie doczekały się odpowiedzi ale przypuszczam, że pewnie sztab zaufanych pracowników siedzi i pracuje nad odpowiedzią, która powinna pójść mi w przysłowiowe pięty.
A że tak pewnie jest to już zwiastunem tego były słowa burmistrza na sesji, że w związku z omyłką w specyfikacji dotyczącej przetargu na realizację kanalizacji gmina otrzyma ok. 5% mniej środków pomocy unijnej niż planowano i domniemuję, że w związku z tym kolejna osoba z mojego otoczenia musiała rozstać się z pracą w urzędzie toszeckim – ponoć na swoją prośbę – po przepracowaniu w nim prawie 20 lat.


Ciekawy natomiast jestem czy osoba odpowiedzialna za zamówienia publiczne też poniesie konsekwencje za przeprowadzenie postępowania w zakresie przygotowania        i przeprowadzenia w 2012r. usług odbioru i wywozu selektywnie zebranych odpadów      w   workach od właścicieli nieruchomości gdzie Regionalna Izba Obrachunkowa             z Katowic stwierdziła zawyżenie o ponad 50% wartości zamówienia.

A wracając jeszcze do kanalizacji – tak bardzo chyba nielubianej przez obecne władze -
to odbyły się spotkania z mieszkańcami Sarnowa i Oracza w temacie przyłączy. Zostały przedstawione propozycje m.in. Remondis-u dotyczące wykonania przyłączy, które po paru dniach zostały cenowo zweryfikowane w dół.Remondis się do tego nie przygotował.Ale nie o to mi chodzi.
Dwa lata temu, przed wyborami obiecałem mieszkańcom, że wszystkie przyłącza zostaną sfinansowane przez gminę.Gmina w ramach działań związanych z ochroną środowiska ma takie prawo.No ale stało się jak się stało po wyborach i przyszło nowe.
Burmistrz Kupczyk obiecał na zebraniach, że gmina pomoże finansowo. I co – ano znowu mieszkańcy zostali z tym sami. A całkiem niepotrzebnie bo z mojego punktu widzenia i z punktu widzenia obowiązującego prawa zamiast wydawać pieniądze na jakieś mniej potrzebne zadania można było i należało te przyłącza sfinansować, uzyskując i efekt ekologiczny i co najważniejsze zadowolenie mieszkańców. Okazało się
jednak, że znowu władza ma swoje priorytety, a mieszkaniec ma płacić.
A propos płacenia – to już króciutko – wzrost podatku od gruntów pozostałych z 21 na
35 gr/m² w 2013r. To jest wzrost powyżej 60%. Czy tak się obchodzi z mieszkańcami w dobie odczuwalnego kryzysu ?

Ostatnio też przyszli do mnie ludzie przekazując swoje negatywne opinie dotyczące niepodpisania z Caritasem umowy na świadczenia opiekuńcze.W związku z tym, że osoby , które z nich korzystały czują się zaniepokojone obrotem spraw wystosowały pismo do Księdza Dyrektora Carirasu Badury i otrzymały odpowiedź, którą prosiły ażeby przekazać opinii publicznej. Odpowiedź poniżej :


Szanowny Panie!
Dziękuję Panu za szczere zwrócenie się do mnie z nurtującym Pana i Pana Bliskich problemem.
Rzeczywiście, od 1 stycznia 2013r. Caritas w Toszku nie realizuje na terenie Gminy usług opiekuńczych. Warunki przetargu na te usługi, rozpisanego przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Toszku sprawiły, że z różnych względów nie mogliśmy do niego przystąpić, nad czym boleję,tym bardziej, że od jesieni do samego końca roku 2012 prowadzone były (w tym także z osobistym zaangażowaniem Ks. Proboszcza Mariana Piotrowskiego) intensywne rozmowy z władzami Gminy Toszek, mające na celu ustalenie warunków realizacji usług opiekuńczych przez Caritas w Gminie Toszek.
Ostatecznie jednak negocjacje te nie przyniosły spodziewanych rezultatów, a ponieważ poprzednia umowa zakończyła się z dniem 31.12.2012r., władze Gminy zdecydowały się realizować usługi opiekuńcze we własnym zakresie, tj. poprzez osoby zatrudnione w OPS w Toszku.
Stacja Opieki Caritas w Toszku nadal realizuje, przy wsparciu Gminy, zadania z zakresu ochrony i promocji zdrowia, w ramach których sprawuje opiekę pielęgniarską nad osobami chorymi, natomiast nie może już realizować zadań z zakresu usług opiekuńczych – na wykonywanie tych świadczeń nie mamy już wpływu. Nowa sytuacja zapewne budzi Państwa lęk i obawy. My również nie bez niepokoju o ich losy rozstaliśmy się tak z naszymi dotychczasowymi podpiecznymi, jak i z wieloletnimi pracownikami, którzy wykonywali te usługi w Stacji Opieki w Toszku.
Przykro mi, ale w obecnej sytuacji bez woli i wsparcia władz Gminy nie jesteśmy w stanie już nic więcej zrobić w tej sprawie. Caritas nie prowadzi żadnej działalności gospodarczej, z której mógłby finansować realizowanie dodatkowych usług; możemy pomagać na tyle, na ile swoje serca dla potrzebujących otwierają inni: samorządy lokalne, instytucje - podpisując z nami umowy na wykonywanie określonych świadczeń oraz prywatni ofiarodawcy, w tym Ci, którzy co roku wspomagają nas 1% podatku...
Żywię nadzieję, że nasi dotychczasowi podpieczni, w tym Pana Ciocia, mimo zmian, otrzymują jednak odpowiednią pomoc ze strony opiekunek OPS w Toszku.
Życzę również wiele zdrowia i błogosławieństwa Bożego.
Szczęść Boże!
Ks. Rudolf Badura

Osobiście bardzo żałuję, że po bardzo wielu latach współpracy, po tym jak znalazłem pieniądze na wyremontowanie pomieszczeń kościelnych na siedzibę Caritasu radni wraz z burmistrzem nie
potrafili zabezpieczyć w budżecie gminy tych przysłowiowych “paru groszy” aby kontynuować to dobre dzieło tak bardzo potrzebne części naszego społeczeństwa.
No cóż... czekamy na nową odsłonę tego tematu w realiach dnia codziennego.

Szanowni Państwo,
To tylko część ze spraw, które leżą – nie tylko mi – na sercu.Może w mojej pisaninie jest pewien
bałagan ale siadłem przed komputerem i piszę to całkiem od serca – bo uważam, że takie pisanie jest najbardziej szczere i oddaje to co w duszy.Kto będzie chciał to  zrozumie, a kto chcieć nie będzie to dalej będzie pisał I czynił tak jak to robił do tej pory.

Serdecznie pozdrawiam
Jacek Zarzycki


Komentarze   

 
+17 #9 Paula 2013-03-12 09:21
Czytając to forum , jestem przekonana że praca w UM to dzisiaj praca w "szkodliwych warunkach", a może jeszcze gorzej - jak "rosyjska ruletka". Tylko czemu to służy? Napewno nie rozwojowi tej Gminy. I jeszcze jedno - ktoś na forum wspomniał,że dobrze byłoby wiedzieć kto pisze - dzisiaj kiedy spotykamy się z taką sytuacją znów się niekórym nie podoba.... Widać nie tylko Kobieta zmienną jest
 
 
+33 #8 Anastazy 2013-03-06 08:01
Piter – poszedłeś z wyższej półki – nie wiem tylko czy przewodniczący zrozumie o co chodzi. To tak na marginesie, a na poważnie to wskaż drogę do tej skłonności do pokojowego rozwiązywania sporów. Szczerze mówiąc w naszej gminie i z obecnie zarządzającymi to ja jej nie widzę. Przecież nie będę kolejny raz się powtarzał za innymi
i wymieniał spraw, które ze strony urzędu przeczą koncyliacyjności.
Czy wręczenie długoletniemu pracownikowi – który sprawy oświaty miał w małym paluszku – 26 lutego pięć minut przed zakończeniem dnia pracy zwolnienia – ponoć z przyczyn reorganizacji – to jest polubowne rozwiązywanie sporów czy po prostu jest to nie liczenie się z człowiekiem. A przecież to nie pierwszy raz i niestety chyba nie ostatni.
No więc z tego typu ludźmi już niczego konkretnego nie osiągniesz.Przy kład to poprzedni burmistrz, którego zaocznie szkalują nie mając do tego podstaw ( tak wynika z dokumentów, które przeczytałem na bip. ). Żaden normalny człowiek już nie będzie chciał im zawierzyć – już jest za późno. Teraz wchodzimy w fazę przedwyborczą i bardzo, ale to bardzo mocno zastanówmy się czy : młodość, brak doświadczenia, populizm, obłuda czy doświadczenie, spokój, rozsądek, wiedza, otwartość na ludzi.
 
 
+18 #7 Piter 2013-03-05 20:01
Miło zobaczyć znajomą twarz :-) Świetna prezentacja ważnego społecznie wątku Caritasu – nadaje się na osobny artykuł. I wątku projektu sieci wodociągowej – kolejne potknięcie ekipy kierującej pracą UM, a bełkotliwa odpowiedź p. Kokoszki – kojarzy mi się stylistycznie z uzasadnieniem zarządzenia powierzającego p. Podbrożnemu stanowisko dyrektora na 1 rok. Tam był poziom słabszego ucznia VI klasy SP, tutaj mamy już może wczesne gimnazjum ale uczeń, niestety, ten sam.

Natomiast nie chcę popierać promowania tutaj optyki konfrontacyjnej . Problemy naszej gminy trzeba zwłaszcza dzisiaj rozwiązywać bardziej koncyliacyjnie. Wahadełko poparcia nie przechyli się mechanicznie w drugą stronę.
 
 
+25 #6 Regina 2013-03-03 20:19
NIKT nie poniesie konsekwencji za obecne działania , jeśli chodzi o obecną ekipę - to moje zdanie , a z drugiej strony -piszący pod nickiem KOTULIN - chyba już napisał wszystko na temat obecnej Rady :lol:
 
 
+40 #5 Zarzycki Jacek 2013-03-03 12:03
Tą drogą chciałem jeszcze raz podziękować tym wszystkim, którzy do mnie zadzwonili, wysłali sms-a czy email-a. Naprawdę nie spodziewałem się, że te parę słów może wyzwolić taki potencjał w ludziach. Odniosłem jednocześnie wrażenie, że część z Was, którzy się ze mną kontaktowali nie ma gdzie pójść ze swoimi problemami. Troszkę mnie to przeraża ale jeżeli w czymkolwiek byłbym Państwu pomocny to zawsze jestem do Waszej dyspozycji – najlepiej pod adresem :.
Życzę miłej niedzieli.
 
 
+26 #4 Oskar 2013-03-02 23:01
Pytanie Pauli rozumiem , bo ten temat był na spotkaniu w sprawie śmieci w Kotulinie, od tego zaczął K. w odpowiedzi na pytanie " Co Burmistrz ( Czytaj Kupczyk ) zrobił dla Kotulina" . Jak coś przekręciłem , to przepraszam , ale tak mi to przekazali :-*
 
 
+38 #3 Zarzycki Jacek 2013-03-02 21:46
Witaj Paula,
masz rację - ktoś mija się z prawdą.Wiesz przecież, że odejście dr.Pieli i wybory 2010r. to ten sam okres.To mi przypadl ten trudny obowiązek wyprowadzenia i pożegnania doktora po wielu latach jego dzialalności lekarskiej w Kotulinie. I przecież zdajesz sobie sprawę, że każdy logicznie myślący, który zarządza gminą nie pozwolilby sobie na pozostawienie największego solectwa w gminie bez opieki zdrowotnej. Oczywiście, że prowadzilem rozmowy i byly już osoby chętne do wykorzystania tego obiektu ( oczywiście na zasadach zgodnych z prawem ) ale stalo się jak się stalo - przegralem wybory. A że niektórym zależalo żeby mi "dokopać" no to wlaśnie dlatego puszczali taką plotkę. Smutne jest to, że niektórzy w to uwierzyli ale zapewniam, że to nie byla prawda.Ludzie dla mnie byli,są i będą NAJWAŻNIEJSI.Ta ką poprostu mam naturę.
Pozdrawiam
 
 
+35 #2 Paula 2013-03-02 17:34
w artykule jest wspomniany toszecki Caritas- nasuwa się przy tym jeszcze jedno pytanie dotyczące służby zdrowia - a konkretnie - Ośrodka Zdrowia w Kotulinie. Obecna ekipa twierdzi , że poprzednia władza nic nie robiła aby ośrodek Zdrowia w Kotulinie działał nadal, po tym jak lekarz oświadczył że odchodzi na emeryturę.Moim zdaniem , ktoś się tu mija z prawdą , bo słyszałam o rozmowach prowadzonych w tym kierunku przez Burmistrza Zarzyckiego.Gdz ie leży prawda?,
 
 
+43 #1 Wujek 2013-03-02 16:41
Świetny artykuł, po tym co się dzieje to należało by zapytać czy ludzie w demokracji nie ukręcili na siebie bata przez wybór takiej "elity"
Po obserwacjach tego co się dzieje obawiam się że nie radzą sobie z finansami i za to zapłacą ludzie, najwiecej odczują biedni, czyli nie tacy pokroju "Nowej Elity Ziemi Toszeckiej"
 
FAZA KSIĘŻYCA