Naszą witrynę przegląda teraz 54 gości 
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj29
mod_vvisit_counterWczoraj350
mod_vvisit_counterTen tydzień29
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2883
mod_vvisit_counterTen miesiąc7202
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc11276
mod_vvisit_counterWszystkie1844086
Home

Witam
Zakończę temat, do którego obiecałam się odnieść a więc projekty unijne…..owszem jak najbardziej je realizować, jednak nie na siłę i nie dla robienia czegoś, żeby tylko robić i chwalić się ile się zrobiło, projekty robi się, aby zapełnić deficyty, których brakuje, a to wiąże się z czymś, o czym wcześniej pisałam – diagnozą zasobów i potrzeb, co do realizacji, owszem trzeba je napisać, ale dla kogoś, kto ma w tym doświadczenie to naprawdę żaden wielki wkład pracy, a kierownik OPS Toszek to doświadczenie posiada.
Jednak, aby je realizować potrzebni są pracownicy, aby wykonać cos, co ktoś sobie wymyślił i właśnie do nich należy najcięższa praca i w tym sensie wspominałam o równowadze zarobków, i o wynagradzaniu tych, którzy nakładu pracy maja najwięcej, i tu również zapewniam, że na pewno piszący nie miał najwięcej pracy, OPS to zespół ludzi Piter i to cały zespół pracuje na sukces projektu, i nie jest tak, że kierownik sobie wymyśli napisze i projekt sam się zrealizuje, albo kierownik sam sobie go zrealizuje, i to chyba nie do końca uczciwe przypisywanie sukcesu jednej osobie, mówiąc o projektach to aż tak wielkich sukcesów, jakie sobie przypisuje nie zauważyłam, świetlice, no cóż, większość gmin je robi i były robione wcześniej, tylko nikt nie chwalił się, że pozyskał środki, a świetlice działały, POKL, funkcjonuje od 2008 roku, to nie konkurs, ale projekt systemowy, nie walczysz, o kase ale można w przenośni powiedzieć ze „dostajesz je w prezencie”, naprawdę żadna filozofia. Profilaktyka uzależnień – program musi być, aby korzystać z kasy korkowego, i był zawsze i może nawet lepiej wykorzystywano te środki, wystarczy podpytać szkoły, ludzi z zamku itd. Nie wszystko było złe, bo wiem ze, co do wykorzystania kasy z korkowego brały przykład inne gminy, wiec chyba nie było tragedii. Owszem fajnie ze pozyskał kase na asystenta, tyle że chyba nie do końca rozumie idee asystenta, asystent to osoba pracująca w terenie, wspierająca rodziny w ich środowisku, nie pracująca na etacie za biurkiem, przede wszystkim jest po to aby można wejść w środowisko w godzinach popołudniowych w dni wolne od pracy kiedy inni nie maja prawa wejść sobie w środowisko, rozeznać ich funkcjonowanie i wesprzeć w wyjściu z trudnej sytuacji, asystent naprawdę nie ma co robić w siedzibie ośrodka poza składaniem sprawozdań, a niestety w tej sytuacji zastanawiam się nad rolą asystenta w OPS Toszek. Pracownik socjalny wchodzi w środowisko i jest funkcjonariusze m publicznym w godzinach pracy ośrodka, poza godzinami wchodzi asystent i taka jest idea jego pracy.
Co do kierownika, uważam ze ma wielkie możliwości i umiejętności tylko nie rozumiem, dlaczego nie potrafi ich wykorzystać i nie zrobi naprawdę dobrej roboty? Dlaczego wprowadził dyktaturę a nie skupił się na współpracy, dlaczego nie rozpoczął swojej pracy na tak trudnym i wymagającym stanowisku od pozyskania zaufania pracowników, stworzenia super zespołu, bo ma naprawdę potencjał, który można wykorzystać do wspólnego sukcesu, mimo krytyki ma dobrych pracowników, tyle ze sytuacja, jaką stworzył nie sprzyja dobrym zmianom, nie wiem, ale czy tak wiele kosztowałoby gdyby obejmując stanowisko, zapoznał się z problemami ośrodka, z deficytami, z tym, co wymaga zmiany a co nie, wystarczy rozmawiać, brać pod uwagę sugestie innych, naprawdę wiele trzeba zmienić i nikt wątpliwości nie ma, ale nie w taki sposób, nie można zaufać? Pracownikom, zapytać od czasu do czasu, co zrobić, jakie maja pomysły na zmianę, czy warto robić tak czy inaczej, to właśnie nazywa się tworzeniem zespołu, to oni znają teren, znają realia, wiedza, jakich narzędzi im brakuje do skutecznej pracy, i wtedy ma sens pozyskiwanie środków, i naprawdę można dużo więcej zdziałać, aniżeli narzucać tylko swoje zdanie i swoje pomysły, i realizować swoje ambicje nie pytając czy będzie to skuteczne czy nie, czy ma to sens czy nie, może należy wprowadzać zmiany małymi kroczkami i zacząć od spraw najbardziej niecierpiących zwłoki, czy w gminie np. jest ogólnodostępny psycholog dla dzieci i rodzin, czy sa porady prawne za darmo, czy to mogą się wydawać sprawy przyziemne, może np. zatrudnić kilku asystentów rodziny żeby skutecznie pracowali z rodzinami, na umowę zlecenie, zatrudnić fachowców do tego, np. terapeutów rodzin, uzależnień itp., od takich spraw trzeba wprowadzać zmiany i poszerzać ten krąg skutecznych narzędzi, nie można od razu rzucać się na głęboka wodę i porywać się z motyka na słońce, trzeba przede wszystkim być człowiekiem, i dostosować swoje aspiracje do możliwości, i to gwarantuje sukces, po co cwaniakować i sprawiać wrażenie nieomylnego, każdy ma prawo nie wiedzieć wszystkiego, ale tylko wielki człowiek i mądry potrafi się do tego przyznać, pan kierownik przyszedł z zewnątrz i powinien zacząć od rozpoznania, aby wprowadzać dobre zmiany, mając podkreślam potencjał do tego. Dobre zmiany to mądre zmiany, a z zaufanym i zgranym zespołem jest to możliwe i zapewne gwarantuje sukces.
#55 życzliwy 2013-01-21 19:38
Inna sprawa to zamkniecie działalności, nie sadzę ze wtopiłam, chciałam przez to, co napisałam poddać w wątpliwość temat wykonywania pracy zarobkowej pana kierownika na rzecz firmy cezis w godzinach pracy ośrodka, znam, osobiscie osoby, które potwierdziły iz pan kierownik realizował swoje zobowiązania, czyli prowadził szkolenia w innych gminach już po objęciu stanowiska, brał udział w zakończeniach tych projektów, zresztą na stronach internetowych wyraźnie wpisany jest pan Janiak, jako realizator projektów, których zakończenie realizacji przypada na grudzień 2012 roku, na pewno nie jest już właścicielem, bo to wbrew prawu, ale czy do końca nie czerpie z niej korzyści lub jakiejkolwiek innej to pozostawiam ocenie wam, bo wg mnie nie rezygnuje się z dochodowego zajęcia na rzecz nie do końca pewnej pracy prawda? No chyba, że jest filantropem? Owszem niech sobie prowadzi dodatkowe szkolenia i generuje dochody, bo każdy z nas pracuje dla kasy, ale niech robi to uczciwie i po godzinach swojej pracy, tego akurat nikt mu nie może zabronić a jak potrafi wykorzystać swoje umiejętności i jeszcze zarobić to brawo, ale UCZCIWIE W STOSUNKU DO SWOICH PRACOWNIKÓW, DO GMINY NA RZECZ, KTÓREJ PRACUJE I KLIENTÓW OPS ORAZ DO STANOWISKA, JAKIE PIASTUJE. To chyba nie wiele prawda? Szkoda tylko, że z takim zaangażowaniem nie zajmuje się sprawami, których się podjął a o czym napisałam wcześniej. Mam nadzieje, że z nowym rokiem tak właśnie się stanie i pan kierownik zacznie iść w dobrym kierunku i tego życzę pracownikom OPS-u i gminie, która mu zaufała

 

życzliwy

Komentarze   

 
+6 #1 życzliwy 2013-01-23 08:25
mam pytanie - dlaczego moje wpisy znalazły się na głównej stronie?
 
FAZA KSIĘŻYCA