Naszą witrynę przegląda teraz 41 gości 
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj6
mod_vvisit_counterWczoraj350
mod_vvisit_counterTen tydzień6
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2883
mod_vvisit_counterTen miesiąc7179
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc11276
mod_vvisit_counterWszystkie1844063
Home

Zabierałem się za wyrażenie swojej opinii na temat ogólnie PT a w szczególności ostatniego numeru aż w końcu się zabrałem. Strasznie denerwują mnie niektóre teksty publikowane w tym czasopiśmie. Początkowo gazetka ta podobała mi się bardzo. Jednak z biegiem czasu jej ocena w moich oczach spada.
Cechą charakterystyczną, która rzuca mi się w oczy jest uogólnianie. Rzadko podaje się osobę z imienia, nazwiska i funkcji. Natomiast bardo często się uogólnia. Przykład czegoś takiego mamy już na pierwszej stronie, ostatni akapit pierwszej kolumny: "Głównym zamysłem włodarzy....".

Jakich włodarzy konkretnie? A może umysły "włodarzy" połączone są jakimś tajemniczym tunelem i wszyscy mają jedną i tą samą myśl w tej samej chwili? A może ci włodarze wstydzą się, że wpadli w tym konkretnym przypadku na pomysł Toszkolandu? Czepiam się? Nie - po prostu chce wiedzieć, komu za jaki pomysł podziękować a kogo zganić.
Zamieszczane zdjęcia nie jest podpisywane. Sugeruje to, że są kopiowane z innych źródeł. Jest to ważne, ponieważ publikacja twarzy wymaga zgody osoby do której ta twarz należy. Ciekawe czy te panie z pierwszej strony wyraziły taką zgodę? A z kąd zdjęcia są kopiowane? Też nie wiadomo. Zwrot "prawo własności" jest chyba obce redakcji gazetki.
Nie podpisywane są również artykuły. Dlaczego? Przecież ktoś je pisze. Ukaż nam swoje tajemnicze oblicze redakcyjny pisarzu.
Denerwuje mnie też słowo "włodarz". Oznacza ono osobę, która ma jakąś władzę. Jakżeż kulturalniej, bardziej cywilizowanie brzmi: burmistrz.
A teraz krótka analiza.
Prosto z Urzędu:
1. wirtualne możliwości.. - a więc stało się. W naszym urzędzie za 1,8 mln zł stanie się cud. Projekt zakłada "stworzenie zintegrowanego systemu informatycznego". Komórki, dzięki oprogramowaniu dziedzinowemu będą wymieniały miedzy sobą dane, urząd otworzy się na świat. Do tego 5 lat darmowej asysty technicznej. Cud miód. Tylko że w urzędzie nie ma informatyka kto więc tym wszystkim będzie zarządzał i co ważniejsze - nadzorował? Asysta techniczna oznacza tylko usuwanie awarii sprzętu i oprogramowania. No, chyba że zostanie podpisana umowa z firmą zewnętrzną. Pamiętacie może nabór na młodszego referenta w referacie promocji i firmę która go nadzorowała? Z pewnością jeszcze o niej usłyszymy. Tym bardziej że jest powiązana z ... nie napiszę, bo nie chcę się włóczyć po sądach.
2. Sztuka słuchania.. Zastanawia mnie chodnik i wejścia do klatek schodowych przy ul. Morcinka. Słyszałem, że Spółdzielnia wyremontowała je za własne pieniądze a tu proszę - w gazetce stoi że burmistrz. Jeżeli w gazetce piszą prawdę, to jakim prawem publiczne pieniądze zostały wydatkowane na remont chodnika leżącego na ziemi która jest własnością Spółdzielni? Przecież gmina/miasto nie może remontować prywatnych (spółdzielczych) obiektów!!!
3. Modernizacja www: Strona internetowa jest jeszcze niefunkcjonalna a oni chcą ją już modernizować. Poza tym prezentacje multimedialne nie są już nowym, ani tym bardziej kreatywnym narzędziem promocji. 10 lat temu z pewnością tak, ale teraz jest to standard. Kto wymyśla takie denne tytuły?
Pracowicie między sesjami:
Tyle się mówi o tym, że gmina nie może dopłacać do wywozu szamb bo nie pozwala na to prawo. A tu proszę, na sesji listopadowej podjęto uchwałę o dopłacie do odprowadzania ścieków. No to jak to jest w końcu? Skoro nie wolno dopłacać do szamb to dlaczego wolno dopłacać grupie odbiorców W 1 do m3 ?? Przecież szamba też mają pojemność w m3.
Podatek rolny: czegoś nie rozumiem. Średnia cena skupu żyta za okres 3 kwartałów 2011 wynosiła 59,34 zł. W roku 2012 obniżono ją o około 10% - ale z kwoty 75,86 zł. Jakim cudem? Czyżby w czwartym kwartale 2011 r. podniesiono ją do tej sumy?? Redakcja gazety nie umie liczyć i nie wie że pomiędzy trzecim kwartałem 2011 a pierwszym kwartałem 2012 r jest jeszcze jeden - czwarty kwartał 2011? Chyba popsuły im się kalkulatory a na palcach już nie byli w stanie policzyć do czterech.
Reportaż: cóż. Ciężko mi go ocenić. Ponieważ chyba żyję w innym świecie, w innej gminie, w innym mieście niż pan Kupczyk. Przystępując do wyborów nie miał pojęcia o byciu burmistrzem. Stworzył więc plan i go realizuje. Konsekwentnie. Po 2 latach urzędowania nie zmodyfikował go, nie usunął złych punktów, nie dodał innych, nowych, dobrych. Tak więc nie uczy się na błędach. Jest typowym biurokratą: punkt 1 - odhaczono. Dwa - odhaczono. Trzy - odhaczono. Nie ważne jakie są skutki zaliczania kolejnych punktów - ważne, żeby trzymać się planu. Może to jest jedną z przyczyn jego niepopularności? Ocena na 4+? Na mocną 3? W życiu. Mierny - i to naciągany. Skończył studia podyplomowe i jest z tego dumny. Chłopie, obudź się. Ludzie nie mają jak dojeżdżać do pracy w sobotę. Żyją za 800 zł miesięcznie bo im poobcinałeś etaty (szkoły) i tak wysoko się cenisz?
Czytając str 5 jestem pełen otuchy. W końcu gmina dostrzegła problem edukacji i podchodzi do niego strategicznie. Wow. Reaguje na szybko zmieniający się rynek pracy poprzez indywidualizację procesu nauczania w klasach.....1 - 3 szkoły podstawowej. Czy ja jestem idiotą że coś mi tutaj nie pasuje?
Kto wymyśla te tytuły? Tekst o wolontariacie całkowicie nie pasuje do treści artykułu.
Strona 9: bardzo fajnie że odbyły się zawody modeli sterowanych mechanicznie. Bardzo fajnie, że anglik napisał pozytywną recenzję (brakuje im tłumacza w redakcji??) Jednak kiedy to do cholery było?? Czy impreza była rozreklamowana? Wisiały ogłoszenia, zaproszenia? Nie. Więc skoro ukrywają tą imprezę przed mieszkańcami, po co się nią chwalą w gazecie? Żebyśmy żałowali że nie byliśmy? Że nie widzieliśmy? Więc - żałuję. Ale proszę nie pisać o imprezach o których mieszkańcy gminy Toszek nie mają pojęcia. Albo reklamujcie je wcześniej, aby można było popatrzeć.
Czytając prośbę harcerzy o wsparcie cofnąłem się do wywiadu z burmistrzem. Mówi, że świetnie mu się współpracuje z organizacjami pozarządowymi. A harcerze proszą mieszkańców o wsparcie. Jakiekolwiek. Dziwne. Dam sobie głowę obciąć że na strychu lub w piwnicy UM leżą stare, nieużywane meble. Czyżby ta współpraca polegała na psie ogrodnika: sam nie ruszę a cudzemu nie dam?
Strona 10. PTZT a któż to tam tak pięknie maluje po rosnącym drzewie? Co na to wydział ochrony środowiska tutejszego magistratu? Podjął odpowiednie działania polegające na ukaraniu sprawcy niszczącego drzewo?
Strona 12: ekologia. Dopłaty do wywozu szamba są niemożliwe. Została wydana opinia prawna, jednak już niestety nie zostaliśmy poinformowani kto taką opinię wydał i gdzie można się z nią zapoznać. Zresztą, ten temat śledzę i nie natknąłem się jeszcze na źródło owej tajemniczej opinii prawnej. Jest to tym bardziej zastanawiające, że poprzedni burmistrz taką dopłatę stosował. Znając zajadłość na swojego poprzednika gdyby były to działania niezgodne z prawem odpowiednie osoby zostałyby pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Jednak tak się nie stało. Zastanawiam się znowu, dlaczego dopłacać do wywozu szamba nie można, ale do odprowadzania ścieków jak najbardziej. Czyżby samochody szambiarki nie miały pojemności zbiorników w m3?? Czyli mieszkańcu płać i płacz. A urząd będzie Cię kontrolował i w podejrzanych sytuacjach karał. Oczywiście dla Twojego dobra i dobra środowiska.


Autor: Ktoś

Komentarze   

 
+9 #6 Ktoś 2013-01-16 08:31
No i odkryłem kolejny błąd w gazetce. Otóż okazało się, że nie ma konieczności opróżniania zbiornika szamba przez firmy posiadające stosowne zezwolenie. Każdy sam sobie (sąsiadowi, znajomemu itd.) może wywieźć szambo. Musi jednak posiadać zbiornik do transportu. Wystarczy taka mini szambiarka podczepiana do traktora. Następnie trzeba odebrać zaświadczenie z oczyszczalni ścieków, że przyjęli nieczystości płynne. Takie zaświadczenie należy okazać podczas kontroli. Zbiornika do transportu (mini szambiarki) pokazywać nie trzeba, ponieważ pracownicy UM/UG nie są upoważnieni do jego ogądania/oceny. Unika się w ten sposób pośrednika (firmę wywozową) a co za tym idzie jest taniej.
Tyle w kwestii merytoryczności i profesjonalnośc i redakcji gazetki. eeehhh....
 
 
+21 #5 Ktoś 2013-01-14 18:39
Lubię Piter z Tobą (jak również z innymi) spierać się na tym forum. W sumie chodzi nam o jeden i ten sam cel. Mamy jednak niejednokrotnie różne spojrzenie na takie same sprawy. Nasze spory powinny doprowadzić do konsensusu, znalezienia złotego środka. Może to być zaczątek wspólnego programu organizacji opozycyjnej do obecnego burmistrza (i jego ekipy)w nadchodzących wyborach. Nie wątpię bowiem, że organizację taką założymy.
Piter, ale ja nie analizowałem obietnic wyborczych burmistrza. Odniosłem się jedynie do artykułu. Pierwsze pytanie redakcji i (konkretnie) 2 zdanie w odpowiedzi burmistrza.
Co do projektu informatycznego żeczywiście jestem do niego negatywnie nastawiony. Po rozmowach z informatykami kiedyś pracującymi w UM wiem, że obecna sieć ma jeszcze "moce przerobowe" w zapasie. Czyli projekt ten spowoduje wymianę sieci posiadającej całkiem sporo wolnej mocy przerobowej w zapasie na nową sieć, posiadającą jeszcze więcej mocy przerobowej w zapasie. Zintegrowanie całej sieci UM w połączeniu z brakiem administratora sieci może przynieść katastrofalne skutki. Oczami wyobraźni widzę kierowników referatów (bo chyba inni pracownicy nie dostaną dostępu do danych innych referatów?) radośnie pracujących na bazie danych programu księgowego. A tu nagle... "ups, coś gdzieś zmieniłam. Ale co? Nie wiem, może nikt się nie połapie a jakby co to się wyprę."
Moje podejście do projektów jest takie, żeby każdy nowy projekt wnosił coś konkretnego. Coś, co poprawi życie społeczności lokalnej. Dlatego też nie można iść na ilość. Wedle mnie lepiej jest złożyć mniej projektów ale takich, które zostaną "odczute" przez ludzi. Projekt informatyczny nie wniesie nic nowego. Ten z edukacji również. Jakżeż lepiej by było, gdyby zamiast indywidualizacj i procesu nauczania w klasach 1 - 3 pieniądze przeznaczono na pełne etaty pielęgniarek w szkołach. Byłoby to z pewnością znacznie lepiej odebrane przez rodziców niż POKL i bezpieczniejsze dla uczniów. Albo godziny pracy pedagogów. Teraz jeżeli dziecko nie "nawiwija" nie ma szans aby się do nich dopchać (przynajmniej w SP). Nie lepiej zapłacić za nadgodziny pedagogowi i zapewnić jego pomoc WSZYSTKIM potrzebującym uczniom?
Tak więc uważam, że zanim się złoży projekt warto się zastanowić czy warto(sorry za dziwną budowę zdania). Ponieważ może istnieć coś nieprojektowego , ale znacznie ważniejszego. Po prostu lepiej iść na jakość niż ilość.
Acha. Jeszcze ze mną ani z moim dzieckiem nikt nie rozmawiał podczas analizy potrzeb edukacyjnych przeprowadzanyc h przez ZOPO. I mam dziwne wrażenie, że nikt nie będzie rozmawiał.
 
 
+20 #4 Regina 2013-01-14 13:59
Max masz rację - papier za twardy , zawartość - nijaka,
Drepczemy w miejscu i jescze mamy kogoś chwalić???????? ??
 
 
+18 #3 Max 2013-01-13 22:36
Bez jaj.... merytoryczna i profesjonalna?

O wiatrakach napisali po roku? Jak już byly naciski ze strony mieszkańców i nawet radnych.

Czysta gazetka propagandowa, gazetka Wlodarzy!
Szkoda że papier taki twardy i śliski.

Niech sobie Kupczyk pisze, jego "prawo". Szkoda, że za nasze pieniądze.

Co do 1,8 mln - statystykę to podniesie, ale czy będzie nam lepiej?
Czy będą z tego nowe miejsca pracy? Czy ktoś przestanie jezdzić do Niemiec czy Holandi, bo tutaj znajdzie robotę? Może choć jakieś dziecko będzie się mogo lepiej wyedukować?

Zacznijmy troszkę myśleć samodzielnie.

To forum więcej temetów porusza niż gazetka, co prawda nie zawsze obiektywnie - tylko, że tutaj każdy może napisać.
 
 
-22 #2 Edyta 2013-01-12 21:31
Witam Cię Piter,
Uklon w strone wypowiedzi. Dla mnie nasza lokalna gazeta jest przede wszystkim wizerunkowo i wydaje się być merytorycznie profesjonalna. Jasne moglo by być jej troche wiecej - ale rozumiem że to kwestie techniczne. Wazne jest to, by informowac nas o tym co sie dzieje w Gminie. Co do kwesti 1,8 mln dotacji - gratuluje tym, którzy pozyskali środki. To kolejny krok w przód. Proszę o więcej stron i może częstszy druk (co 2 miesiace?). Co wy na to?
 
 
-23 #1 Piter 2013-01-12 14:02
Zgadzam się z Autorem artykułu w kwestii „włodarzy” – kiedyś na starej stronie UM pojawił się jeszcze bardziej kuriozalny tekst, zaczynający się od słów „Gmina dziękuje mieszkańcom…” – cytuję z pamięci. Tak więc „włodarze” to już postęp;) Pełna zgoda co do publikacji wizerunku ale zakładam, że redakcja o to zadbała, w przeciwnym razie naraża się na zarzuty, choć pewnie nawet gdyby ktoś chciał wytoczyć sprawę, to skończy się ona na przeprosinach na łamach PT. Nie zmienia to oczywiście faktu, że publikacja wizerunku musi odbywać za zgoda jego właściciela. Duży plus za wychwycenie kwestii remontu z gminnej kasy chodnika znajdującego się na gruncie nienależącym do gminy oraz niespójności w podatkach – liczę na wyjaśnienia lub sprostowanie w następnym numerze PT.

Nie zgadzam się z tekstem o braku zmian z programie wyborczym. Osobiście uważam, że te parę punktów, które Kupczyk rozreklamował przed wyborami to nie żaden program tylko zbiór luźnych pomysłów. Program – wygląda znacznie poważniej, np. odwołuje się do zidentyfikowany ch, opartych na jakichś źródłach problemów, podaje harmonogram ich łagodzenia, wskazuje źródła finansowania itp. Niezależnie od bardzo prostej formy „programu” Kupczyka, to te właśnie punkty urzekły większość mieszkańców podczas ostatnich wyborów, dlatego moim zdaniem nie wolno mu ich zmieniać. Nie podoba mi się też tekst o projekcie za 1,8 mln bo jest napisany nietaktownie, Autor zdaje się sugerować, że pozyskanie tej kwoty jest jedną z większych głupot, jakie popełnił UM, czy na pewno…?

No i dwa grosze ode mnie. Tekst w PT dot. indywidualizacj i nauczania w klasach I – III jest w porządku. Nowy kierownik ZOPO dobrze się wdraża w niełatwe zadania, jakie przed nim postawiono. Projekt systemowy działa trochę podobnie do programu ORLIK – każda gmina może napisać aplikację i jest 99% szans, że dostanie kasę. Więc złożenie tego projektu to obowiązek, a niezłożenie – oznaczałoby porażkę. Podoba mi się ukłon w stronę dyrektorów za współpracę przy pisaniu aplikacji, trudno sobie wyobrazić aby taki wniosek powstał za ich plecami, choć – przyznajmy – gdyby nie nowy kierownik, trudno byłoby to wykluczyć…

Podsumowując – w przeciwieństwie do Autora artykułu widzę akurat w PT postęp, a nie regres.
 
FAZA KSIĘŻYCA